Konie to całe moje życie.
"Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca."
Już od kiedy byłam mała i chodziłam do przedszkola marzyłam o tym, by w życiu być blisko koni. Moje koleżanki rysowały lalki barbie, księżniczki, a ja-konie. Zawsze chciałam pojechać do stadniny, aż pewnego zimowego dnia wybrałam się z mamą do pobliskiej stadniny. Pamiętam, że moje pierwsze lekcje odbywały się na ląnży pod dużym zimnokrwistym koniem o imieniu Jola. Miałam wtedy 8 lat. Nigdy nie zniechęcały mnie długie i dla niektórych dość nudne lekcje jazdy konnej. Każda jazda była dla mnie czymś wspaniałym. Jeździłam w wielu pobliskich stadninach. Pewnego dnia poznałam Sandrę i jej konia- Oskara. Mały konik polski i jego właścicielka stali się moimi przyjaciółmi. Sandra uczyła mnie skoków przez przeszkody, a także elementów ujeżdżania. Oskar także się uczył. Chciałyśmy pojechać na zawody towarzyskie. Nie dla zwycięstwa, ale dla dobrej zabawy. Niestety pomysł nie wypalił. Kiedy Sandra pojechała na kilka dni do domu zdarzył się tragiczny wypadek. Spadła z konia łamiąc sobie kręgosłup.
Kompletny obrót zdarzeń...
Niestety. Od tego czasu moja mama zabroniła mi jeździć konno. W tym czasie byłam kompletnie załamana. Nie wiedziałam co będę mogła z sobą zrobić. Czy znajdę coś, co dorównałoby mojej miłości do koni? Próbowałam wielu rzeczy, ale nic, a nic mi nie dawało satysfakcji. Nie poddałam się i w końcu zaczęłam prosić rodziców. Po długim czasie ponownie usiadłam na koniu. To już było w pewnym sensie zwyciestwem.
Konie dla mnie są niemalże najważniejsze.
Pragnęłabym posiadać własnego konia z adopcji. Pomoc mu i wyleczyć rany z przeszłości. Zapewnić mu jak najlepsze życie. Wiele osób twiedzi, że koń to zwykłe zwierze, które nie czuje, a ponad to...śmierdzi. To nieprawda! Koń to niesamowicie delikatne zwierze, które kocha i przywiązuje się do człowieka. Uczy nas miłości do ludzi oraz spokoju i akceptacji. Nie wyobrażam sobie życia bez koni. Chciałabym pośiąść takiego, ale narazie posiadanie własnego konia jest dla mnie nieosiągalne...Do jazdy chciałabym używać natruralnych metod jazdy PNH, ale do tego trzeba przejść specjalne kursy... "Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca." Dzięki miłości do koni staje się niepokonana w realizacji marzeń. Proszę ! Pomożcie mi je spełnić !
O mnie
konisia
Marzenie:
Pragnęłabym zaadoptować konia i zapewnić mu takie życie, by wynagrodzić mu krzywdy z przeszłości. Chciałabym mieć przyjaciela i po prostu mu pomóc.
Tagi:
jeździectwo konie zwierzęta miłość przyjaźń jazda
Adres bloga:
http://konisia.dlaniepokonanych.pl/ Kopiuj i rozsyłaj znajomym.Zobacz inne blogi
-
jaga
- Liczba głosów: 15
- Miejsce: 330
-
andzia500
- Liczba głosów: 1
- Miejsce: 667
-
agusiiaa20
- Liczba głosów: 0
- Miejsce: 1245